Blog

Pytania i odpowiedzi nt. raportu “Nowa jakość czy patologia? Edukacja domowa w Polsce”

Po wystąpieniu naszej Fundacji w kilkunastu wywiadach i po rozmowach z rodzicami nt. raportu “Nowa jakość czy patologia? Edukacja domowa w Polsce” zdecydowaliśmy się przygotować zbiór najważniejszych pytań i naszych odpowiedzi, które mogą zainteresować naszych czytelników.

Zapoznaj się z raportem.

Dlaczego stworzyliśmy raport “Nowa jakość czy patologia? Edukacja Domowa w Polsce”?

W ciągu ostatnich trzech lat obserwowaliśmy bardzo dynamiczny wzrost liczby uczniów w edukacji domowej. Tworząc raport “Nowa jakość czy patologia? Edukacja domowa w Polsce” chcieliśmy zwrócić uwagę, że tak dużej zmiany nie można ignorować. Widzieliśmy realną potrzebę zebrania najważniejszych informacji nt. edukacji domowej w jednym dokumencie. Oprócz podstawowych informacji takich, jak wyjaśnienie przepisów, które regulują tę formę nauki czy przedstawienie jej zalet, prze śledziliśmy główne czynniki wpływające na wzrost popularności. To, co było dla nas najważniejsze, to wzrost świadomości Polaków w zakresie edukacji ich dzieci.

Na co wskazuje tak szybko rosnąca popularność ED?

W raporcie wskazujemy dwa przełomy. Pierwszym z nich była pandemia, a drugim burza polityczna wywołana przez Ministra Przemysława Czarnka, który zarzucił niektórym szkołom “patologiczne” praktyki w edukacji domowej, a także jego próba zmiany przepisów tej formy na bardziej ograniczające. W związku z drugim przełomem w mediach było głośno o nauczaniu domowym, przez co społeczeństwo dowiedziało się o tej formie nauki.

Pandemia

  • dostrzegana niska efektywność nauki zdalnej, ponieważ nikt nie był na to przygotowany,
  • społeczeństwo dowiedziało się, że przez edukację można przejść inaczej, niektórzy mogli sprawdzić czy edukacja domowa jest dla nich,
  • nastąpiła zmiana myślenia o edukacji,
  • zwiększona świadomość rodziców, że warto obowiązek szkolny dobrze wykorzystać, na rozwój i zwiększenie wiedzy swoich dzieci.

Zmiany prawa dotyczące oświaty

  • zmiany polityczne, o których głośno było w mediach tzw. lex czarnek,
  • nazywanie niektórych placówek “patologią” zwróciło uwagę społeczności na tę formę nauczania.

Oba przełomy przyczyniły się także do ogromnego wzrostu liczby licealistów w edukacji domowej. Stali się oni świadomymi osobami, które chcą kierować swoją ścieżką życiową i edukacyjną, zdają sobie sprawę ze zmian, które przeprowadzane są na rynku pracy. Dodatkowo warto wspomnieć, że powodami tendencji wzrostowej liczby uczniów domowych są także coraz częstsze problemy psychiczne młodych ludzi. Społeczeństwo jest przebodźcowane; edukacja domowa jest dla wielu rozwiązaniem tego problemu, ponieważ mogą uczyć się we własnym tempie i w bezpiecznym otoczeniu. Edukacja domowa nie jest konkurencją dla systemu klasowo-lekcyjnego, lecz jest jego alternatywą. Nie jest dla każdego, ale powinna być ogólnodostępna.

Czy taki wzrost uczniów edukacji domowej to dowód na aktywne indywidualne reakcje na kryzys w oświacie i próba ucieczki od systemu?

Nie chcemy, żeby edukacja domowa była kojarzona z ucieczką od systemu. Pamiętajmy, że wciąż jest ona częścią tego systemu. Uczniowie są zapisani do szkół, korzystają z ich wsparcia, zdają tam egzaminy. Nie da się jednak nie mówić o tym, że uczniowie tego klasycznego systemu czują się przeciążeni ilością materiału do opanowania, lekcjami przez wiele godzin, zadaniami domowymi, które zajmują im większość wolnego czasu, stałym porównywaniem się między rówieśnikami. Do tego dochodzą skrajne sytuacje, takie jak konflikty z rówieśnikami, przemoc, poniżanie i niestety także zachowania przemocowe na poziomie nauczyciel – uczeń. Rośnie także stres związany z ciągłym ocenianiem i presją społeczną, aby mieć jak najlepsze wyniki w nauce.

A czy ma związek z powszechnym kryzysem zdrowia psychicznego?

W raporcie podkreślamy także pogorszenie zdrowia psychicznego polskich uczniów. Kondycja zdrowia psychicznego jest na tyle ważnym tematem, że poświęciliśmy mu osobny panel na czerwcowej konferencji “Wolność, przyszłość, doświadczenie. — Trzy powody, by zmienić myślenie o edukacji. Ekspertami dyskutującymi na ten temat byli Maciej Dębski – prezes fundacji “Dbam o Mój Zasięg” i szkolna psycholożka Oliwia Piestrzyńska. To właśnie Maciej przybliżył nam wyniki raportu stworzonego dla fundacji UNAWEZA – „Młode Głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym”. Oliwia, natomiast, podzieliła się z nami wiedzą na temat roli psychologa w szkole. W trakcie panelu podkreślono znaczenie stworzenia środowiska, w którym uczniowie są zachęcani do rozwijania swojej kreatywności, myślenia krytycznego oraz podejmowania własnych decyzji. Podnieśliśmy również kwestię poczucia sprawczości dziecka i roli nauczycieli jako mentorów i opiekunów, którzy wspierają uczniów w kryzysie psychicznym oraz inspirują do samodzielnego odkrywania wiedzy.

Nagranie z konferencji można obejrzeć na naszym kanale YouTube.

Wyniki przeprowadzonych badań dla raportu „Młode Głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” okazały się zaskakująco przykre. Ponad połowa młodych ludzi wykazuje brak motywacji do działania, a co trzeci cierpi z powodu uczucia samotności. Wszystkie te czynniki sprawiają, że coraz więcej osób szuka alternatyw do edukacji w murach szkoły, szuka bezpiecznej przestrzeni do rozwoju.

Jakie są niebezpieczeństwa? Pojawiło się sporo szkół oferujących wsparcie w ED, tylko czy są wiarygodne?

W tym kontekście bardzo ważna jest świadomość, że przede wszystkim to rodzice biorą odpowiedzialność za edukację swoich dzieci. Jeśli opiekunowie nie zadbają samodzielnie o opiekę i odpowiednie nauczanie dla swoich dzieci, edukacja domowa się nie sprawdzi. Dodatkowo jeśli chodzi o szkoły oferujące wsparcie w edukacji domowej najlepiej wybierać doświadczone i zaufane placówki, np. z katalogu szkół przyjaznych edukacji domowej na naszej stronie internetowej. Dodatkowo warto umówić się na rozmowę z dyrektorem danej szkoły i omówić interesujące nas kwestie. To dzięki takim działaniom rodzic może wybrać wiarygodną szkołę, która będzie wspierała go w edukacji domowej.

Czy uczniom w ED grozi alienacja? Brak ruchu?

Edukacja domowa cały czas zmaga się ze stereotypem, że dzieci, które przechodzą na edukację domową nie będą miały znajomych w swoim wieku. Jednak warto zauważyć, że podczas edukacji domowej dzieci mają więcej czasu na swoje pasje, spotkania z przyjaciółmi czy dodatkowe zajęcia. To w takich miejscach mają możliwość spotkania się ze swoimi rówieśnikami, zaprzyjaźnienia się i rozpoczęcia znajomości na lata. Jeżeli chodzi o brak ruchu, to jest to zależne tylko i wyłącznie od rodzica. Jeśli dany opiekun zadba, aby w życiu jego dziecka pojawiał się sport lub ruch w jakimkolwiek innym wydaniu, to nic mu nie grozi.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania związane z edukacją domową lub zainteresował Was dane zagadnienie czekamy na Wasze pytania. Możecie je zadawać przez maila sekretariat@domowa.edu.pl lub na naszym profilu na Facebooku.

 

Przygotowała: Wiktoria Malinowska

Wpłać darowiznę
Wpłać
Darowiznę

Jeżeli nasze działania są dla Ciebie wartościowe, wesprzyj nas i miej wpływ na edukację domową w Polsce!