Blog

O motywacji do zaangażowania w sprawy edukacji domowej- wywiad z posłem Michałem Gramatyką

W sejmie X kadencji powstał Parlamentarny Zespół ds. Edukacji Domowej, którego celem jest wspieranie pluralizmu edukacyjnego, wolności i różnorodności form uczenia się, w tym edukacji domowej. Dlatego skontaktowaliśmy się z wiceprzewodniczącym tego Zespołu — Michałem Gramatyką.

Michał Gramatyka to Poseł Polski 2050, który w poprzedniej kadencji również sprawował mandat Posła na Sejm RP, a od jej połowy pracował w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Zawodowo jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych, biegłym sądowym, autorem i współautorem wielu publikacji z dziedziny kryminalistyki. Ma także wieloletnie doświadczenie samorządowe, zasiadał w zarządzie województwa śląskiego, a także pełnił funkcję pierwszego wicemarszałka.

Nasza przedstawicielka Gabriela Letnovska poruszyła z nim takie kwestie jak motywacja do zaangażowania w sprawy edukacji domowej oraz plany Parlamentarnego Zespołu ds. edukacji domowej.

Gabriela Letnovska: Jaka jest Pana misja w polityce i edukacji? Był Pan zaangażowany w sprawy edukacji domowej już wcześniej?

Michał Gramatyka: Jestem posłem Polski 2050 od roku 2021, kiedy to przeszedłem ze swojej poprzedniej partii, czyli koalicji Obywatelskiej. Dostałem się do Sejmu po raz drugi w ostatnich wyborach 15 października. Od połowy IX kadencji pracowałem w Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży. Z edukacją domową po raz pierwszy spotkałem się przy prezentacji Lex Czarnek, dlatego że ustawy byłego Ministra miały w zamyśle zlikwidować edukację domową, a raczej sprawić, żeby była ona dużo mniej dostępna i bardziej rygorystyczna dla uczennic i uczniów. Jako że mamy w całym naszym teamie edukacyjnym w Polsce 2050 bardzo wielu zwolenników tej formy edukacji porozmawiałem z nimi- dzięki temu odkryłem jak funkcjonuje ta forma nauki. Potem mogłem bronić tego stanu prawnego, który był korzystny dla edukacji domowej i stąd w ogóle moje zaangażowanie. W obecnej kadencji stworzyłem zespół do spraw edukacji domowej. Zainteresowałem tematem posłanki i posłów Polski 2050. Nie jestem już w Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, ale edukacja domowa zawsze leży mi na sercu i uważam, że taka forma nauki jest nieoceniona szczególnie dla tych dzieciaków, które nie potrafią się odnaleźć w systemie.

GL: Bardzo Panu dziękujemy za powołanie tego zespołu. Nasze środowisko bardzo tego potrzebowało. Jakie są Pana najważniejsze cele w obszarze działań nad rozwojem edukacji domowej? Jak widzi Pan jej przyszłość?

MG: Najciekawsze, co odkryłem podczas walki o edukację domową to to, że mogę się różnić od kogoś politycznie, poglądowo, a mimo wszystko edukacja domowa to jest ten jeden element, który nas łączy i uważam, że w każdym zgrupowaniu można znaleźć zwolenników tego pomysłu. Na przykład w Konfederacji posłem bardzo zaangażowanym w sprawy edukacji domowej jest Grzegorz Płaczek, który od tego roku zasiada w naszym zespole. Jedyny problem widzę w Platformie Obywatelskiej, dlatego że najbardziej dotknięty przepisami dotyczącymi edukacji domowej jest warszawski Ratusz, który nie radzi sobie z transferowaniem subwencji dla wszystkich uczniów i uczennic. Jeżeli chodzi o to, jak widzę przyszłość edukacji domowej, to przede wszystkim korzystanie ze zdobyczy technologii. To dzięki niej edukacja domowa jest możliwa i to przez nią się rozwija. Idealnie pokazała nam to pandemia, gdzie uczniowie musieli uczyć się w domach korzystając z tej zdalnej formy. Wtedy to komunikacja online przeżyła szalony rozwój, dlatego uważam, że powinno się rozwijać technologię i ją wykorzystywać, aby te procesy były jak najbardziej interaktywne. Podsumowując, rozwój widzę bardziej w kierunku technologii niż merytoryki, bo ona jest w zasadzie uzależniona od nauczyciela.

GL: Jakie według Pana, jako wiceprzewodniczącego, główne cele i zadania Zespołu Parlamentarnego? Czy są już jakieś plany na pierwsze działania w tym zakresie?

MG: Jesteśmy po pierwszym spotkaniu, na którym zostało utworzone prezydium Zespołu. Oczywiście chcemy promować tego typu formy edukacji. Chcemy mówić o tym, jak ona jest przyjazna, cenna i dla kogo ona jest. Pokazywać ją nie jako alternatywę dla tradycyjnych metod, ale jako uzupełnienia dla tych tradycyjnych metod. Mamy do czynienia z epidemią kryzysów psychicznych i psychologicznych w świecie, dlatego chcemy pokazywać, że taka właśnie forma edukacji jest odpowiedzią na takie kryzysy, że może być przeznaczona dla dzieci, które do normalnych szkół po prostu nie pasują. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, żeby pokazywać w ogóle na Zespole, na czym ta edukacja domowa polega, jak dużo ludzi z niej korzysta, jakie metody są stosowane do tego, żeby to było atrakcyjne. Myślę, że dużo możliwości przed nami.

GL: A czy zespół będzie współpracować ze środowiskami związanymi z edukacją domową?

MG: Oczywiście, że tak. Kontakt z naszym Zespołem jest otwarty i najlepiej robić to przez naszą przewodniczącą Ewą Schadler.

GL: Czy środowisko edukacji domowej może liczyć na wsparcie rządu Donalda Tuska?

MG: Nie wiem, aczkolwiek pewną odpowiedzią na ten temat jest skład Ministerstwa Edukacji. W składzie są Panie Minister Joanna Mucha i Iza Ziętka, które wiedza dużo na temat edukacji domowej. Iza Ziętka była ekspertką edukacyjną w Polsce 2050. To są świetne osoby z otwartą głowa, dlatego myślę, że przy takim składzie i kierownictwie Ministerstwo się otworzy i pokaże wiele fajnych możliwości.

GL: Jaką największą szansę pan widzi w rozwoju edukacji domowej?

MG: Edukacja domowa nie ma takich barier, jakie posiada tradycyjny model szkolny. Mówię tutaj o lekcjach rozpoczynających się wcześnie rano, dużej liczbie osób w klasie czy gorszy kontakt z nauczycielem. Edukacja domowa pozbywa się tych barier, w niej każdy uczeń pracuje swoim rytmem. Natomiast ogromnym wyzwaniem jest zapewnienie systemu sprawdzania zdobytej wiedzy, bo musimy go dobrze zweryfikować, żeby to w ogóle miało sens. Proces edukacyjny może być przyjemny, ale na końcu weryfikacja wiedzy powinna być bezwzględna. Po to, abyśmy mogli egzekwować tę wiedzę, a nie tylko ją przekazywać.

GL: A jakie według Pana jest największe zagrożenie wiążące się z edukacją domową, na które musimy reagować?

MG: Niestety, ale często na edukację domową przechodzą ludzie, którzy nie mają pojęcia, co to jest. Podczas afery związanej z edukacją zdalną, edukacją domową mieliśmy wgląd do korespondencji Wiceprezydentki Warszawy z Platformy Obywatelskiej, która wymieniała maile z ówczesnym Ministrem Przemysławem Czarnkiem. To tam mogliśmy zauważyć takie samo podejście tej dwójki. Chcieli blokować edukację domową, nie podobało im się, że ktoś z edukacji robi biznes. Niestety, ale ta dyskusja nie dotykała samej istoty edukacji domowej, tylko ją omijała. To pokazuje, że trzeba o tym mówić, abyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy, kiedy i dlaczego ta forma jest korzystna.

GL: Gdyby miał Pan wybór czy uczyć w edukacji domowej czy tradycyjnej, to którą by Pan wybrał?

MG: Ze względu na moją pracę jako wykładowca lepiej się czuję mówiąc do żywych ludzi, ale to z perspektywy mojej pracy. Jednak to jest inna forma edukacji, ponieważ jest ona na studiach wyższych. Dla mnie edukacja domowa jest najlepsza dla dzieci, które tego potrzebują.

Podsumowując naszą rozmowę z Posłem Polski 2050 Michałem Gramatyką, uważamy że utworzenie Parlamentarnego Zespołu ds. edukacji domowej to kluczowy moment dla rozwoju polskiego systemu spełniania obowiązku szkolnego poza szkołą. Niezwykle motywujące dla całego środowiska jest to, że nowy rząd otwiera się na organizacje pozarządowe, aby tworzyć lepszy system edukacji. Dziękujemy Posłowi za znalezienie dla Nas czasu i mamy nadzieję, że to początek owocnej współpracy Fundacji Edukacji Domowej z Zespołem Parlamentarnym.

Wpłać Darowiznę

Jeżeli nasze działania są dla Ciebie wartościowe, wesprzyj nas i miej wpływ na edukację domową w Polsce!

FreshMail.pl