Blog

Edukacja domowa dodała jej pewności siebie i pomogła rozwijać pasje

Agata Kopaczewska o sobie: “Mam 20 lat. Jestem studentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Od lat zajmuję się działalnością w sieci, aktywnie prowadzę kanał na YouTube: Agata Kopaczewska oraz współtworzę kanał: Polski z Pasją. Jestem wrażliwą introwertyczką poszukującą w życiu czegoś więcej”.

 

Czym dla Pani jest edukacja domowa?

Agata Kopaczewska: Edukacja domowa to dla mnie inna forma nauki, w której bierzemy na siebie odpowiedzialność za swą edukację i rozwój. W przypadku małych dzieci, rodzice biorą tę odpowiedzialność. 

 

Jak długo była Pani w ed? Na jakich etapach nauczania/które klasy?

AK: Przeniosłam się na edukację domową w 5 klasie podstawówki i zostałam w niej przez 8 lat aż do ukończenia szkoły. Obecnie jestem na pierwszym roku studiów.

 

Co było powodem przejścia na ed?

AK: Zależało mi na tym, by uwolnić się od niepotrzebnej presji w szkole i ciągłego stresu. Bardzo pragnęłam również mieć więcej czasu na swoje pasje i zainteresowania, tworzenie filmów i różnych projektów na YouTube, a w edukacji domowej to możliwe. Jak wyrobiłam się z nauką, załóżmy do 13:00 bądź 14:00, to później mogłam zajmować się wspomnianymi rzeczami.

 

Kto wyszedł z inicjatywą? Pani czy rodzice?

AK: To było tak, że nasi znajomi przeszli całą rodziną na ten tryb nauczania. Moja siostra podpatrzyła i bardzo spodobał jej się ten pomysł. Zdobyła wiedzę na temat edukacji domowej i zaczęła opowiadać rodzicom, niedługo potem ich przekonywała. Nasi rodzice mają tę świadomość, że jak coś bierzemy na siebie, zobowiążemy się, to zrobimy to. Będziemy potrafili się zmotywować. Na pewno w podjęciu decyzji pomógł rodzicom również fakt, że znajomi są zawsze chętni do pomocy w razie problemów bądź wątpliwości w pewnych kwestiach odnośnie edukacji domowej. Po prostu oni byli już obeznani. Ja i moje rodzeństwo mieliśmy też w tamtym czasie przyjaciół, więc nie musieli obawiać się, że będziemy w domu odizolowani czy coś w tym stylu.

 

Jakie mieli wątpliwości Pani rodzice? Co ich przekonało do edukacji domowej?

AK: Jak każdy przed podjęciem danej decyzji, mieli pewne wątpliwości. Nie wiedzieli, jak to będzie wyglądać i chyba to najbardziej ich zrażało. Jednak znajomi pomogli wszystko wyjaśnić i przedstawić sprawę. Tak jak wspomniałam dużo dała rodzicom świadomość, że nie jesteśmy w edukacji domowej sami, tylko mamy tych znajomych i razem przez to przejdziemy, a szczególnie przez początek nowego stylu życia. Również moje i rodzeństwa sumienne podejście do wykonywania obowiązków oraz posiadanie przyjaciół. 

 

Co wspomina Pani najlepiej z tego okresu, a co trochę gorzej?

AK: Piękne były te chwile, kiedy mogłam się rozwijać bez żadnych ograniczeń. Uczyłam się w taki sposób, w jaki chciałam, w moim tempie, robiłam coś do czasu, aż to zrozumiem, a nie by tylko zaliczyć i odhaczyć. Miałam tyle czasu na pasje, ile potrzebowałam. Uczyłam się nie tylko z podręczników, lecz również poprzez spotkania, wyjazdy, oglądane filmy np. historyczne. To, co wspominam gorzej… Ciężkie były sesje egzaminacyjne, ale i one przebiegały naprawdę komfortowo w porównaniu z ciągłym stresem towarzyszącym w szkole przy sprawdzianach, kartkówkach itd. Atmosfera na nich była nieziemska. Specjalnie używam tu tego słowa, by określić  i zaakcentować mój podziw dla nauczycieli ze szkoły, która była przyjazna edukacji domowej. Oni przeprowadzali egzaminy w ten sposób, iż pomimo stresu, który zawsze towarzyszy uczniowi w takiej sytuacji, było przyjemnie i po przyjacielsku. Nawet jak dostałam bodajże dwa razy trójkę. Wiele osób może tylko pomarzyć o takich egzaminach, jakie miałam. Dlatego wszystkim polecam wybieranie doświadczonej i przyjaznej szkoły. To była piękna przygoda, nigdy nie zapomnę tych ludzi. 

 

Czy spotkała się Pani z krytyką wobec wyboru ed?

AK: Oczywiście, że tak. Wydaje mi się, że jak każdy. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie powielał  i rozprzestrzeniał mity o edukacji domowej. Całe szczęście nie spotkałam się z dużą ilością krytyki. Ludzie zarzucali, że zamknę się w domu i będę aspołeczna. Jak widać, nie stało się tak. Na studiach radzę sobie świetnie i wydaje mi się, że mam dobry kontakt z ludźmi.

 

Jak ed wpłynęła na Pani rozwój i to, czym się Pani teraz zajmuje?

AK: Dzięki edukacji domowej jestem bardzo samodzielna. Jak chcę coś robić, to robię to, nie szukając żadnych wymówek. Załóżmy, że chcę zacząć uczyć się nowego języka. W takim wypadku nie szukam kursów i nauczycieli, tylko zaczynam sama i działam, na ile mogę. Robię, co mogę. Jestem też pewna siebie i tego, co chcę w życiu robić, ponieważ dzięki ed miałam czas na to, by się porządnie zastanowić i sprawdzić to w praktyce, do czego się nadaję i gdzie się czuję najlepiej. W edukacji domowej co tydzień pisałam wypracowania, dzięki czemu teraz na studiach moje prace bywają chwalone przez profesorów. Sesja egzaminacyjna pod koniec roku akademickiego nie stanowi dla mnie takiego wysiłku i problemu jak pozostałym na roku, ponieważ egzaminy ustne miałam z każdego przedmiotu sam na sam z nauczycielem przez lata i wiem, jak to wygląda. Edukacji domowej zawdzięczam też pracowitość, odpowiedzialność i systematyczność, a także dobrą organizację czasu. Przygotowując się samodzielnie do egzaminów z różnych przedmiotów, musiałam dobrze poukładać sobie dzień. 

 

Co chciałaby Pani przekazać ludziom zainteresowanym ed?

AK: Chciałabym Wam powiedzieć, byście uczyli się na podstawie wymagań od nauczyciela, by nie było sytuacji, że coś pominiecie. Koniecznie też planujcie sobie dni nauki. Końcowe egzaminy rozłóżcie na dwie sesje co najmniej, za jednym razem jest za ciężko zdać wszystkie. Dodam od siebie, że edukacja domowa to piękna przygoda, która doprowadza do spełniania marzeń. To była moja najlepsza decyzja.

Wpłać darowiznę
Wpłać
Darowiznę

Jeżeli nasze działania są dla Ciebie wartościowe, wesprzyj nas i miej wpływ na edukację domową w Polsce!

Zapisz się do newslettera