Już w przyszłym roku (7 września 2026) edukacja domowa w Polsce będzie obchodzić swoje 35-lecie. Jednakże to w ostatnich latach edukacja domowa przeszła prawdziwy boom: z zaledwie kilku do kilkudziesięciu tysięcy uczniów, notując wzrost na poziomie ponad 600%. Według danych uzyskanych na wniosek Fundacji Edukacji Domowej z Systemu Informacji Oświatowej na 30 września 2025 roku z tej formy nauki korzysta 59 187 uczniów, w 1432 placówkach na terenie całego kraju. Jak jednak wyglądało ostatnie 10 lat edukacji domowej w liczbach?
Od niszy do realnej alternatywy
Jeszcze dekadę temu na edukację domową w Polsce decydowali się tylko nieliczni – w roku szkolnym 2015/2016 z tej formy nauki korzystało zaledwie 7 641 uczniów. Na małe zainteresowanie edukacją domową na pewno wpływała obowiązująca wówczas rejonizacja (dziecko mogło być zapisane wyłącznie do szkoły na obszarze województwa, w którym mieszkało) oraz konieczność uzyskania opinii z publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Nie pomagała również polityka Ministerstwa Edukacji Narodowej, które w 2015 obniżyło subwencję oświatową dla uczniów w edukacji domowej do wagi 0,6. Te niekorzystne czynniki utrudniły rozwój szkół przyjaznych edukacji domowej, jednakże nie zniechęciło najbardziej zaangażowanych rodziców, a liczba uczniów rosła.
Pandemia, która wiele zmieniła
Z perspektywy czasu można powiedzieć, że rok 2020 był punktem zwrotnym dla całej edukacji. W marcu szkoły zostały zamknięte z powodu pandemii COVID-19, a miliony polskich uczniów przeniosły się na nauczanie zdalne. Wtedy po raz pierwszy wielu rodziców zobaczyło, że uczenie się w domu jest możliwe i niekiedy przynosi lepsze efekty – gdy dziecko nie musi poświęcać dużo czasu na dojazdy do placówki. Nauczanie zdalne dało również uczniom możliwość spokojniejszej nauki, bez dodatkowych bodźców z przepełnionej klasy. Efektem był gwałtowny wzrost liczby uczniów w edukacji domowej – we wrześniu 2021 było ich już blisko 20 tysięcy.

Koniec prawnych barier
Kolejny kluczowy moment przyszedł wiosną 2021 roku, kiedy to Sejm przyjął nowelizację ustawy Prawo oświatowe. Dzięki nowym przepisom zlikwidowano obowiązek opinii z poradni psychologiczno-pedagogicznej oraz zniesiono rejonizację – od tego momentu rodzice mogą zapisać dziecko do dowolnej szkoły w Polsce. Po zmianie prawa liczby zaczęły rosnąć w tempie, jakiego nikt wcześniej się nie spodziewał.
Zmiana profilu ucznia
Jeszcze kilka lat temu zdecydowaną większość uczniów realizujących obowiązek szkolny lub obowiązek nauki poza szkołą stanowili uczniowie szkół podstawowych. Było tak jeszcze w 2021 roku, kiedy to licealiści i uczniowie szkół średnich innego typu stanowili około 20% wszystkich uczniów w edukacji domowej. Trend odwrócił się po raz pierwszy we wrześniu 2023: uczniowie szkół średnich stanowili wtedy już ponad połowę (54%). Tendencja ta jest wciąż utrzymywana, coraz więcej nastolatków świadomie decyduje się przejść na edukację domową. Obecnie z tej formy nauki korzysta ponad 32 tysiące uczniów szkół średnich w całej Polsce.

Jak będzie wyglądać przyszłość edukacji domowej?
Po dekadzie dynamicznych wzrostów edukacja domowa w Polsce wchodzi w fazę stabilizacji. Liczba uczniów utrzymuje się na wysokim poziomie, a szkoły przyjazne edukacji domowej rozwijają coraz bardziej zróżnicowane formy wsparcia – od platform edukacyjnych do grup projektowych. I pomimo niedawnych ograniczeń w finansowaniu edukacji domowej oraz nieprzychylności pracowników resortu edukacji, coraz więcej rodzin pragnie dla swoich dzieci edukacji wolnej, świadomej i dopasowanej do ich potrzeb.

Przyszłoroczny jubileusz będzie nie tylko okazją do świętowania, ale i zaproszeniem do rozmowy o przyszłości – o tym, jak wspierać rodziny edukujące domowo i jak mądrze łączyć różne drogi kształcenia, by służyły temu, co w edukacji najważniejsze, czyli rozwojowi młodego człowieka.