Pierwszy dzień szkoły. Wielki krok małego człowieka. Czy sobie poradzi? Jak się odnajdzie? Na jakie wzorce trafi? Z kim się zaprzyjaźni? Każdy rodzic, machając na pożegnanie znikającej w tłumie pierwszoklasistów pociechy, zadaje sobie najróżniejsze pytania. Z biegiem czasu pojawiają się odpowiedzi – te dobre, uspokajające, ale i takie, które mogą niepokoić. Program nauczania, atmosfera w szkole, prezentowane wartości, socjalizacja rówieśników – to główne obszary, które niejednokrotnie rozczarowują zatroskanych rodziców. Coraz więcej z nich wychodzi naprzeciw swoim wątpliwościom, przenosząc szkołę w domowe zacisze.

O edukacji domowej słyszymy dziś coraz więcej i częściej, a wszystko to za sprawą rodziców, którzy z powodzeniem podjęli próby nauczania swoich pociech i to oni przywołują najwięcej zalet takiego rozwiązania.

Wśród wielu innych, najistotniejszą cechą edukacji w domu jest jej indywidualny charakter: z jednej strony otwiera się ona na indywidualność dziecka, z drugiej zaś pozwala na niekonwencjonalne podejście rodzica-nauczyciela. W ten sposób cała uwaga skupiona zostaje na uczniu, który nie jest już częścią szkolnego zbioru dzieci, ale wyjątkowym słuchaczem – z własnymi zainteresowaniami, pasjami, spostrzeżeniami, które w masowym podejściu często nie mogą dojść do głosu. Rodzic ma możliwość dostosowania ilości materiału, selekcji jego treści, wzbogacania go o dowolne źródła wiedzy zgodnie z predyspozycjami swojej pociechy, kontrolując w ten sposób jej intelektualny rozwój. Program, który w szkole zostaje uśredniony, by zarówno najlepsi, jak i najsłabsi uczniowie radzili sobie z przyswajanym materiałem, tutaj podporządkowany jest możliwościom jednego, wyjątkowego ucznia. Dzięki temu rodzic może łatwo zidentyfikować zagadnienia, które sprawiają dziecku trudność, by intensywniej nad nimi pracować i jednocześnie pogłębiać mocne strony oraz zainteresowania pociechy.

Kolejną niezwykle ważną zaletą nauczania domowego jest niezależna od szkoły organizacja czasu. Tutaj rytmu życiu rodzinnemu nie nadaje szkoła; czas rozplanowują rodzice i dzieci, dzięki czemu upływa on zupełnie inaczej, niż w tradycyjnym trybie szkolnym. Wielogodzinne przebywanie w szkole i kolejne godziny spędzone na odrabianiu zadań zostają zamienione na znacznie krótszy i efektywniejszy czas pracy dziecka. Rodzice weryfikują jaki styl uczenia odpowiada uzdolnieniom pociechy, unikając w ten sposób marnowania czasu na nieefektywne, niedostosowane do jej charakteru techniki. Z kolei wspólnie spędzany przez rodzinę czas pomaga w rozwoju i zacieśnianiu więzi rodzinnych, w kontekście których możliwość towarzyszenia dzieciom w ich poznawaniu świata bez pośrednictwa instytucji pełni nieocenioną rolę.

Edukacja domowa daje rodzicom swobodę nie tylko w organizacji czasu nauki, ale i w sposobie jego spędzania. Tutaj do głosu dochodzi kreatywność rodziców i umiejętność spontanicznego działania – nauka nie musi odbywać się przecież w zamkniętym pomieszczeniu przy dyspozycji książek, zeszytów i szkolnych przyborów. Tradycyjnym metodom towarzyszyć mogą wycieczki do najróżniejszych miejsc związanych z nauką czy kulturą, tematyczne spacery w plener nawiązujące do aktualnie przyswajanych zagadnień, różnorodne manualne gry i zabawy czy interaktywne materiały multimedialne. Pozwoli to na swobodny rozwój i zaspokajanie naturalnej chęci poznawania u dziecka, wzmocni otwartość na wiedzę i ułatwi nabycie zupełnie nowych umiejętności. W sukurs tym metodom iść mogą dodatkowe zajęcia – sportowe, muzyczne, językowe i inne, na które z pewnością pociecha będzie miała więcej czasu i zapasów energii.

Bardzo ważną rolę, zwłaszcza w pierwszych latach szkolnych dziecka odgrywa jego otoczenie. W szkole naturalnie tę rolę przejmują rówieśnicy, którzy nierzadko stają sią źródłem niewłaściwych wzorców, negatywnego wpływu na kształtowanie się osobowości dziecka. W środowisku szkolnym często dochodzi do różnego rodzaju zachowań patologicznych, na których często cierpią najsłabsze i wrażliwe dzieci. Edukacja w domu daje rodzicom możliwość większej kontroli otoczenia, w jakim przebywa pociecha, doboru rówieśników, z którymi będzie spędzać czas, podczas gdy za murami szkoły pozostaje jedynie zaufanie do nauczycieli i pedagogów. Szkolni opiekunowie w zderzeniu z masą dzieci nie są w stanie poświęcić uwagi wszystkim relacjom uczniowskim, dlatego często w małe grupy uczniaków wkradają się niewłaściwe zachowania, nawyki, słownictwo, integracje uczniów starszych klas z młodszymi, pozostające poza nauczycielską kontrolą. W tej sytuacji możliwość przejęcia roli nauczyciela okazuje się nieoceniona.

Zdarza się, że to co jest zaletą, może w pewnych sytuacjach okazać się słabą stroną – choć często tylko pozornie. Rodzice, którzy myślą o edukacji domowej zadają sobie pytania, czy ich dzieciom nie będzie brakowało kontaktu z rówieśnikami, gdzie poznają swoich kolegów, jak zapewnić im wartościowe kontakty z innymi dziećmi? Pociechom nauczanym w domu nie zabraknie okazji do poznawania znajomych. W miejscu zamieszkania, na zajęciach rozwijających ich zainteresowania, w sportowych klubach, szkółkach, drużynach – wszędzie tam mogą swobodnie nawiązywać relacje z rówieśnikami.

Wątpliwości, z którymi mogą spotkać się początkujący rodzice-nauczyciele, dotyczą także ich możliwości czasowych i zdolności pedagogicznych. Należy pamiętać, że to właśnie rodzice są pierwszymi naturalnymi nauczycielami dziecka i jako troskliwi obserwatorzy, którzy najlepiej znają jego możliwości i potrzeby, posiadają równie naturalne predyspozycje do podjęcia tego zadania. Niewątpliwie najwięcej pracy czeka rodziców w początkowym etapie nauczania, kiedy dzieci uczą się czytać, pisać, liczyć, poznają podstawowe dziedziny wiedzy. Z czasem pociechy stają się coraz bardziej samodzielnie, a rodzice przejmują rolę wspierających, motywujących, ale i dyscyplinujących opiekunów. W nauczaniu mogą brać udział wszyscy członkowie rodziny – rodzice, dziadkowie, starsze rodzeństwo, przez co żadna z osób nie zostanie przeciążona obowiązkami. Popularna staje się także doraźna pomoc nauczycieli czy guwernerów, których rola w polskim nauczaniu domowym jest znana od setek lat. Rodzice mogą z powodzeniem znaleźć czas na pracę i realizację własnych pasji, gdy już wypracują najlepsze metody pracy z dzieckiem i włączą je w codzienny grafik.

Dobrych i słabych stron edukacji domowej jest tak wiele, jak wiele potrafią ich zidentyfikować rodzice. To co dla jednych będzie nieocenioną zaletą takiego rozwiązania, drudzy mogą uznać za trudność i wadę, ponieważ każda rodzina jest inna, wyjątkowa. Ważnym jest, by nie pozostawać w wątpliwościach ze samym sobą, ale poszukiwać odpowiedzi i rozwiązań między innymi na stronach takich jak ta, ale także w literaturze dotyczącej wychowania dzieci, czy wśród znajomych, którzy korzystają z rozwiązań edukacji domowej.

Jak powiedziała kiedyś znana terapeutka dziecięca i tłumacz Bożena Bejnar-Sławow: „Myślę, że największą wadą nauczania domowego jest brak jego wsparcia w świecie”. Jesteśmy tu, by to zmieniać, wspierając rodziców podejmujących wyzwania samodzielnego nauczania swoich pociech.