Mamo, tato, chodźmy do teatru!


Teatry dedykowane dla dzieci cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem, które wciąż rośnie. Prócz teatrów dziecięcych, gamę spektakli dla najmłodszych oferują w ramach swojego standardowego programu także teatry dla nieco starszych widzów. Chociaż w ostatnich latach kino przyćmiło tradycyjny teatr, to niewątpliwie nadal warto w nim bywać. Odczarujmy to miejsce – z nudy, powagi i niedostępności dla dzieci. Większość instytucji jest coraz bardziej otwarta na najmłodszych. Możliwości jest wiele, warto rozważyć ofertę dla młodszych, jak i starszych dzieci w swoich najbliższych instytucjach kulturalnych. Dlaczego? Podpowiadamy.

 

Walory terapeutyczne

Terapia poprzez sztukę? Jest to możliwe, a nawet coraz bardziej popularne. To rodzaj psychoterapii dostępny dla każdego, w którym poprzez kontakt ze sztuką – czynny i bierny – osoba przechodzi pewną metamorfozę w kierunku poprawy swojego stanu umysłowego i emocjonalnego. Zarówno twórca, jak i odbiorca mogą doznać terapeutycznych właściwości sztuki. Teatr jest szczególnym rodzajem twórczości, która angażuje wszystkie zmysły, pozwala na ruch, dynamikę i improwizację. Świetnym pomysłem na spędzanie wolnego czasu dla dziecka może być udział w zajęciach teatralnych. Warsztaty aktorskie są coraz łatwiej dostępne – czy to w szkołach czy też w placówkach kulturalnych możemy zapisać dzieci na tego rodzaju zajęcia. Dzięki nim młodzież może budować poczucie pewności siebie, stanowi alternatywny sposób rozładowywania energii i negatywnych emocji, bo przecież na scenie potrzebny bywa na przykład krzyk. Jeśli jednak dziecko woli scenę oglądać, a nie na niej występować – także może czerpać korzyści terapeutyczne, będąc odbiorcą dzieła. Wizyta w teatrze oprócz tego jest też wspaniałą okazją do spędzenia czasu z rodziną. Przedstawienia będą stanowiły wspólną rozrywkę, a także staną się nowymi tematami do rozmowy w gronie rodzinnym. Tak więc sztuka może pełnić funkcję terapeutyczną także pod względem budowania i polepszania relacji między bliskimi. Odpowiednio dobrane przedstawienie, korelacja słowa, światła, dźwięku, muzyki, scenografii, ruchów scenicznych – to wszystko doskonale wpłynie na młodego widza, pozwalając na odprężenie przy inspirującej wizualnej lekturze. Z pewnością taki rodzaj terapii pomoże radzić sobie z emocjami i uczuciami dziecka.

 

Inicjator empatii i myślenia

Jednym z głównych zadań sztuki jest oddziaływanie na uczucia odbiorcy. Już antyczni dramaturgowie wiedzieli, że poprzez spektakl widz może doznać swego rodzaju oczyszczenia emocjonalnego, nazywanego katharsis. Mechanizmy te działają także we współczesnych sztukach, a ich podstawą jest utożsamienie się z bohaterem. Dzieci, tak samo jak dorośli, angażują się emocjonalnie w to, co widzą na scenie. Decyzje, które bohater podejmuje, drogi które wybiera, postawy jakie przyjmuje – wszystko to przemawia do nich i zmusza do zastanowienia się i krytycznej oceny. Nasze pociechy przeżywają z bohaterem jego życie i przygody,  identyfikując się z nim. Młody widz, oglądając żywą postać na scenie ma okazję do wykształcenia własnego punktu widzenia. Może zastanowić się, jak on postąpiłby w danej sytuacji i dlaczego. Warto zwrócić uwagę na te aspekty i omówić je z dzieckiem po powrocie do domu. Rozmowa na temat tego, co dziecko widziało i przeżywało jest podstawą do tego, by nauczyć je postaw społecznych, logiki i samodzielnego myślenia. Dzięki temu nauczy się formułować własne sądy, uzasadniać swoje stanowisko. Tak więc poprzez kontakt z teatrem dziecko zyska dobrą okazję do poznania różnych systemów wartości, sposobów, w jaki rozumują i oceniają inni, by móc ostatecznie samodzielnie wybrać swoje własne poglądy.

 

Lekcja kultury

Wyjście do teatru to zawsze wyjątkowe wydarzenie. Specyficzny klimat miejsca i teatralna etykieta to zjawiska, które dotyczą również teatrów dziecięcych, mimo, że są tworzone z myślą o najmłodszych widzach. Taka wizyta z pewnością będzie dobrą okazją do lekcji kultury dla młodszego widza – zarówno tej osobistej, jak i przejawiającej się w oglądanej sztuce. Niezależnie od tego, który teatr wybierzemy, zawsze nasze wyjście będzie się wiązało z przyjęciem pewnej postawy, określonym ubiorem, zachowaniem – wszystkim tym, co zamknięte w teatralnym savoir vivre. Kilka wizyt w teatrze niewątpliwie korzystnie wpłynie na rozwój kulturalny dziecka, zwiększenie zasobu słownictwa i poprawę umiejętności wysławiania się. Innymi słowy: instytucje takie jak teatr pozwalają na zdobycie ogłady. Co więcej, pozwoli na wyrobienie własnego gustu artystycznego.

 

Inspiracja do zabawy

Prywatny, żywy teatr w domu? Zupełnie nowa wersja obejrzanego spektaklu w wersji rodzinnej?  Z pewnością warto spróbować zabawić się w aktorów w domowym zaciszu. Dzieci uwielbiają naśladować, zwłaszcza swoje ulubione postaci z bajek czy kreskówek. Księżniczki, rycerze, superbohaterowie: nasze pociechy mogą nimi stać się choć na chwilę! Również starsze dzieci mają swoich literackich, filmowych, muzycznych idoli, których zachowania z chęcią odtwarzają. Wizytę w teatrze można więc potraktować jako inspirację do wspólnego odegrania baśniowej opowieści, nawet zupełnie improwizowanej, z przygotowaniem prostej scenografii i kostiumów. Na potrzeby inscenizacji nawet przedmioty użytku codziennego mogą stać się rekwizytami. Być może dzieci zaangażują się także w samodzielne wykonanie kostiumów lub rekwizytów – wystarczy udostępnić im kartony, materiały, farby. Nie tylko jest to okazja do rozwoju kreatywności, ale też z pewnością okaże się to fantastyczną zabawą dla całej rodziny.

 

 

Autorki: Anna Gadowska i Anna Sałatarow

 

Jak uzyskać opinię Publicznej Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej?


Poradnik prawny dla rodzica.

 

Celem niniejszego poradnika jest udzielenie rodzicom rozważającym kształcenie swoich dzieci w trybie edukacji domowej kompletnych informacji na temat tego, w jaki sposób przebiega procedura uzyskania opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, niezbędnej w celu uzyskania zezwolenia na edukację domową. Poradnik został przygotowany w formie odpowiedzi na pytania najczęściej zadawane przez rodziców w kontekście jego tematyki. Poradnik powstał dzięki współpracy Fundacji Edukacji Domowej z kancelarią prawną Tusiński i Współpracownicy (http://www.kancelariatusinski.pl/).

 

  1. Czym jest edukacja domowa?

Edukacja domowa to prawnie dopuszczalna forma kształcenia uczniów pozwalająca im na spełnianie obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki w domu, bez konieczności uczęszczania na zajęcia klasowo lekcyjne. Uczniowie w edukacji domowej klasyfikowani są wyłącznie na podstawie rocznych egzaminów klasyfikacyjnych z zakresu części podstawy programowej obowiązującej na danym etapie edukacyjnym, uzgodnionej na dany rok szkolny z dyrektorem szkoły[1]. Do egzaminów przygotowywani są przez rodziców, przy czym uprawnieni są jednocześnie do udziału w zajęciach dodatkowych organizowanych przez szkołę, w tym w zajęciach rozwijających zainteresowania i uzdolnienia[2]. Do rozpoczęcia edukacji domowej wymagane jest zaś uzyskanie pozytywnej decyzji dyrektora szkoły, do której zapisane jest dziecko[3].

2. Czy do rozpoczęcia edukacji domowej niezbędna jest opinia publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej?

Tak. Wydanie przez dyrektora szkoły decyzji zezwalającej na edukację domową uzależnione jest od przedłożenia przez rodzica opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej[4].

  1. Czy nie byłaby wystarczająca opinia wydana przez niepubliczną poradnię psychologiczno-pedagogiczną?

Nie. Konieczne jest uzyskanie opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Przed wprowadzeniem w życie reformy systemu oświaty z 2016 roku wystarczające było przedłożenie opinii niepublicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej. W praktyce, zdecydowana większość rodziców korzystała wówczas z możliwości uzyskania opinii od poradni niepublicznej. Obecnie jednak, rodzice chcący kształcić dziecko w trybie edukacji domowej muszą zwracać się do publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych.

4. Jak ustalić, która poradnia jest właściwa do udzielenia opinii?

Każda z publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych ma teren działania wyznaczony przez swój organ prowadzący (najczęściej są nimi jednostki samorządu terytorialnego). Zadaniem poradni jest udzielanie pomocy dzieciom i młodzieży, rodzicom i nauczycielom z przedszkoli, szkół i innych placówek, których siedziba znajduje się na terenie działania poradni. Informacje o terenie działania poszczególnych publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych można znaleźć między innymi w sieci Internet[5].

W przypadku dzieci i młodzieży oraz rodziców dzieci nieuczęszczających do przedszkola, szkoły lub placówki pomocy udziela poradnia właściwa ze względu na miejsce zamieszkania dziecka[6].

Istnieje również możliwość zawarcia porozumienia przez organy prowadzące publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne, na podstawie którego uczestniczące w porozumieniu publiczne poradnie będą mogły udzielać pomocy również osobom uczęszczającym do przedszkoli, szkół i placówek spoza terenu działania poradni lub osobom nieuczęszczającym do żadnych przedszkoli, szkół lub placówek, mieszkających poza terem działania poradni[7].

  1. Czy publiczna poradnia psychologiczno-pedagogiczna, do której zgłasza się rodzic dziecka, ma obowiązek udzielenia bezpłatnej opinii w przedmiocie edukacji domowej?

Tak. Jeżeli rodzic zgłasza się do właściwej poradni (a więc zgodnie z informacjami udzielonymi w punkcie 4), to obowiązkiem publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej jest udzielenie bezpłatnej opinii[8]. Odmowa stanowi naruszenie prawa. W szczególności należy podkreślić, że publiczna poradnia, która dotąd nie udzielała opinii w przedmiocie edukacji domowej (na przykład ze względu na brak napływu wniosków w o udzielenie takiej opinii), nie jest z tego tytułu uprawniona do odmowy przeprowadzenia diagnozy i wydania opinii.

  1. Co powinna zawierać opinia publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej?

Prawidłowo sporządzona opinia publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej powinna zawierać:

1) oznaczenie poradni wydającej opinię;

2) numer opinii;

3) datę wydania opinii;

4) podstawę prawną wydania opinii;

5) imię i nazwisko dziecka albo pełnoletniego ucznia, którego dotyczy opinia, jego numer PESEL, a w przypadku braku numeru PESEL – serię i numer dokumentu potwierdzającego jego tożsamość, datę i miejsce jego urodzenia oraz miejsce zamieszkania, nazwę i adres odpowiednio przedszkola, szkoły lub placówki oraz oznaczenie odpowiednio oddziału przedszkolnego w przedszkolu, oddziału w szkole lub grupy wychowawczej w placówce, do której dziecko albo pełnoletni uczeń uczęszcza;

6) określenie indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych dziecka albo pełnoletniego ucznia oraz opis mechanizmów wyjaśniających funkcjonowanie dziecka albo pełnoletniego ucznia, w odniesieniu do problemu zgłaszanego we wniosku o wydanie opinii;

7) stanowisko w sprawie, której dotyczy opinia, oraz szczegółowe jego uzasadnienie;

8) wskazania dla nauczycieli dotyczące pracy z dzieckiem albo pełnoletnim uczniem;

9) wskazania dla rodziców dotyczące pracy z dzieckiem albo wskazania dla pełnoletniego ucznia, które powinien stosować w celu rozwiązania zgłaszanego problemu;

10) imiona i nazwiska oraz podpisy specjalistów, którzy sporządzili opinię;

11) podpis dyrektora poradni[9].

  1. W jakim terminie publiczna poradnia psychologiczno-pedagogiczna jest zobowiązana do wydania opinii?

Poradnia wydaje opinię w terminie nie dłuższym niż 30 dni, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach w terminie nie dłuższym niż 60 dni, od dnia złożenia wniosku[10].

  1. W jaki sposób należy złożyć wniosek do publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej o wydanie opinii w przedmiocie edukacji domowej dziecka?

Wniosek składa się pisemnie. Powinien zawierać uzasadnienie[11].

9. Kto jest uprawniony do przeprowadzania badania dziecka poprzedzającego wydanie opinii przez publiczną poradnię psychologiczno-pedagogiczną?

Rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, w tym publicznych poradni specjalistycznych nie zawiera szczegółowych przepisów dotyczących kwalifikacji wymaganych od osób przeprowadzających diagnozę dziecka, w stosunku do którego poradnia będzie wydawała opinię. W związku z powyższym, kwalifikacje tych osób muszą być zgodne z wymaganiami stawianymi przez Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 1 sierpnia 2017 roku w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli[12].

 

[1] Art. 37 ust. 4 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 roku Prawo oświatowe, dalej jako: „Pr. ośw.”

[2] Art. 37 ust. 7 w zw. z art. 109 ust. 1 pkt 2, 3, 5 i 7 Pr. ośw.

[3] Art. 37 ust. 1 Pr. ośw.

[4] Art. 37 ust. 2 pkt 2 lit. a) Pr. ośw.

[5] § 14 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 1 lutego 2013 r. w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, w tym publicznych poradni specjalistycznych, dalej jako: „rozporządzenie”.

[6] § 14 ust. 3 rozporządzenia.

[7] § 14 ust. 4 rozporządzenia.

[8] § 13 rozporządzenia.

[9] § 6 ust. 1 rozporządzenia.

[10] § 5 ust. 1 rozporządzenia.

[11] § 5 ust. 1 rozporządzenia.

[12] Dz.U. z 2017 r. poz. 1575.

Serdecznie zachęcamy do zapoznania się z przykładowym kompletem dokumentów aplikacyjnych:

 

Dokumenty aplikacyjne

Regulamin Konkursu “Przygotowania do Świąt w naszym domu”


 

Fundacja Edukacji Domowej ogłasza konkurs pt. „Przygotowania do Świąt w naszym domu” 🙂

 

W wielu polskich domach grudzień to przede wszystkim czas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia, jednak nie we wszystkich domach przygotowania wyglądają w ten sam sposób. Każdy z regionów Polski jest bogaty w swoje własne tradycje. W związku z tym serdecznie zachęcamy wszystkie dzieci w wieku 5-12 lat do podzielenia się z nami krótkim opowiadaniem o przygotowaniach do Świąt oraz tradycjach, które mają miejsce w Waszych domach! : )

 

Jakie tradycje przekazali Wam najstarsi członkowie rodziny? Jak wygląda podział przedświątecznych obowiązków? W jaki sposób spędzacie Święta? Jakie potrawy goszczą w Wigilię na Waszym stole? Co Waszym zdaniem jest najważniejszym elementem przygotowań? Który moment Świąt jest dla Was najpiękniejszy? Z niecierpliwością czekamy na Wasze świąteczne opowieści! : )

 
Aby wziąć udział w konkursie należy własnoręcznie napisać krótkie opowiadanie na temat przygotowań do Świąt w Waszym domu (najmłodszym dzieciom mogą pomóc rodzice). Do opowiadania możecie dołączyć także rysunek przedstawiający Wasze rodzinne przygotowania : )

 
Na wasze zgłoszenia czekamy do 26 grudnia. Opowiadania należy przesłać w formie zdjęcia lub skanu na nasz adres: sekretariat@domowa.edu.pl z dopiskiem „Przygotowania do Świąt w naszym domu”. Bardzo prosimy o podanie także imienia oraz wieku dziecka- autora świątecznego opowiadania : )
Na zwycięzcę konkursu czekają fantastyczne nagrody:
– Wielka księga ozdób bożonarodzeniowych- pełna niespodzianek książka aktywizująca zachwyci dzieci i rodziców pragnących wspólnie przygotować dekoracje do świąt Bożego Narodzenia. W zestaw dekoracji do wykonania wchodzą girlandy, bombki, bałwanki, Święty Mikołaj i aniołki do powieszenia na choinkę, kalendarz adwentowy, ozdoby do dekorowania okien i świątecznego stołu, choinka z kartonu, kartki świąteczne (w tym jedna w 3D), wieniec adwentowy, pudełko na prezenty, a także drobne podarunki.

 
– Opowieść wigilijna- piękne opowiadanie Karola Dickensa nawiązujące do Wigilii Bożego Narodzenia. Pokazuje głębokie doświadczenie i przemianę skąpca Ebenezera Scrooge’a, zachodzącą w czasie nocy wigilijnej. Książka została bogato zilustrowana przez uwielbianego w Polsce i za granicą polskiego artystę Artura Piątka. Opowieść wigilijna należy do wąskiego kanonu najsłynniejszych bajek świata.

 

– Gra Towarzyska Dixit- jest to wesoła i zaskakująca gra skojarzeń do wspólnego odkrywania w gronie przyjaciół i rodziny. Karty zostały odkryte. Ich wspólną cechą jest tajemnicze zdanie, lecz tylko jedna z kart jest do niego kluczem. Użyj swojego sprytu i intuicji, by nie dać się złapać w pułapkę zastawioną przez pozostałych graczy. Dixit to bestsellerowa gra rodzinna, która pozwoli Wam wspaniale spędzić świąteczny czas!

 

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 27 grudnia.

 

Serdecznie zachęcamy do przesyłania swoich prac oraz udostępniania informacji o świątecznym konkursie Fundacji Edukacji Domowej! : )

5 pomysłów na oryginalne kartki świąteczne


Kartki świąteczne zrobione samodzielnie, to czasami lepszy prezent niż ten ze sklepowej półki. Osobisty i wyjątkowy. Mały gest, który może sprawić dużo radości. Warto o to zadbać, ponieważ w dzisiejszych czasach tradycja wysyłania świątecznych kartek z życzeniami jest wypierana przez świąteczne SMSy oraz wiadomości mailowe. Niestety kartki kupione w sklepie często nie spełniają naszych oczekiwać, więc warto wykonać je samemu! Naszym małym (ale i tym większym) pomocnikom możliwość zaangażowania się w świąteczne przygotowania da dużą satysfakcję. A jednocześnie podczas tworzenia prac możemy kształtować i rozwijać w dzieciach motorykę małą. Podpowiadamy Państwu kilka pomysłów na oryginalne kartki świąteczne:

Kartki malowane dłońmi oraz stopami – bardzo prosty pomysł na stworzenie ciekawej kartki świątecznej. Do jej wykonania potrzebujemy jedynie dłoni i stóp naszego dziecka, farb, pędzli, kolorowych pisaków oraz papierów kolorowych. Malujemy farbami dłoń lub stopę, odbijamy na papierze i dorysowujemy lub doklejamy brakujące elementy. Stworzyć możemy np. Świętego Mikołaja, renifera czy choinkę. Dzieci będą zachwycone!

Cuda z guzików – praktycznie w każdym domu znajdują się dziesiątki niepotrzebnych, kolorowych guzików w różnych rozmiarach. Tworzenie kartki świątecznej to idealny moment, żeby dać im nowe życie. Do jej wykonania – poza guzikami – potrzebujemy tylko mocnego kleju oraz tekturki lub kartki z bloku technicznego. W tworzeniu niepowtarzalnego wzoru może ograniczyć nas tylko mała ilość guzików oraz nasza wyobraźnia.

Nowe zastosowanie spinaczy biurowych – pomysł zaskakująco prosty, ale bardzo ładnie się prezentuje. Na kolorowy blok techniczny przyklejamy mocnym klejem kolorowe spinacze ułożone np. w kształt choinki. Możemy ją dodatkowo ozdobić, np. napisem. Pamiętajmy, żeby zachować szczególną ostrożność podczas tworzenia kartek świątecznych z pomocą małych dzieci.

„Rosnąca” choinka – Przepis na rosnące farby jest bardzo prosty – wystarczy po jednej równej porcji soli, mąki oraz wody. Trzy składniki mieszamy razem i powstaje nam bazowa masa do rosnących farb. Masę bazową możemy zabarwić barwnikami spożywczymi, startą kredą lub farbami. Inna opcja to stworzenie pracy plastycznej z podstawowej masy bez kolorów i po wypieczeniu pomalowanie rysunku farbami. W taki sposób uzyskamy podobny efekt rysku 3D. Farbę nakładamy łyżeczką na kartkę z bloku technicznego. Farby po wypieczeniu w kuchence mikrofalowej przez około 30 sek. na mocy 800W wysychają, twardnieją i unoszą się i tworząc piękny wielobarwny efekt spieczenia. Zabawa jest bardzo fajna, ponieważ składa się z elementu tworzenia, eksperymentowania i za każdym razem uzyskujmy inny efekt. Przed wypieczeniem choinki na masę można pookładać duże kryształki soli, po wypieczeniu będą się ładnie trzymać i mienić. Na końcu choinkę możemy dodatkowo ozdobić brokatem, można też dodać cekiny lub inne ozdoby. Więcej możecie przeczytać tutaj: https://mojedziecikreatywnie.pl/2016/12/rosnaca-choinka-praca-plastyczna/

Makaronowa choinka – do jej wykonania potrzebujemy kartkę z bloku technicznego, którą składamy na pół. Przyklejamy kolorowy makaron (najlepiej zielony), np. w kształt choinki. Na czubku choinki przyklejamy kokardkę z makaronu. Na wierzchu niektórych zielonych świderków możemy zrobić brokatowym klejem małe kropeczki. Na koniec możemy dopisać „Wesołych Świąt” i gotowe!

 

Opracowała: Agnieszka Babilon

Pomysły na edukacyjne prezenty dla dzieci (i nie tylko)!


Zbliżają się Mikołajki oraz święta Bożego Narodzenia. Wszędobylskie reklamy od dłuższego już czasu przypominają nam, że to już czas kupowania prezentów oraz prześcigają się w propozycjach najlepszych tegorocznych upominków. Zdecydowana większość rodziców staje przed dylematem: co kupić dziecku na prezent? Spełnić dziecięce marzenia i kupić zabawkę z górnej półki, czy kierować się rozsądkiem i postawić na coś praktycznego? Ewentualnie jak wypośrodkować te dwie opcje tak, by dziecko było szczęśliwe oraz by domowy budżet nie został drastycznie przekroczony.

Podczas poszukiwań prezentu idealnego, oprócz  ceny bezpiecznej dla naszego portfela, należy zwrócić uwagę czy zabawki są bezpieczne – gdzie zostały wyprodukowane, czy posiadają odpowiednie testy oraz certyfikaty; dostosowanie do wieku naszej pociechy – za proste lub za trudne szybko się znudzą. Warto, aby zabawka była bliska aktualnym zainteresowaniom dzieci, ale niech nie będzie chwilową fascynacją, np. bohater aktualnie ulubionej bajki – takie zabawki niestety nie posłużą obdarowanym zbyt długo.

Przedstawiamy Państwu kilka pomysłów na edukacyjne prezenty dla dzieci:

  • Książka – zawsze sprawdzi się jako prezent. Ilość książek dostępnych w księgarniach jest ogromna – od książeczek przedstawiających pojedyncze elementy dla najmłodszych, przez historyjki, bajki i opowiadania, po pozycje dwujęzyczne. Warto poświęcić trochę więcej czasu na wybranie odpowiedniej książki. A może naszą pociechę zachwyci pięknie ilustrowany atlas zwierząt, roślin lub pojazdów?

 

  • Lornetka, mikroskop, luneta, teleskop – przyrządy do obserwowania świata zachwycą dzieci na długi czas. Warto pokazywać dzieciom świat w różny sposób, a kto wie czy dzięki temu nasze dziecko nie zostanie biologiem lub astronautą?

 

  • Plakaty, tablice i mapy edukacyjne – pięknie ozdabiają pokój, ale również wiele uczą. Plakaty edukacyjne mają szeroką tematykę i warto dostosować je do zainteresowań dzieci, np. pokazujące różne gatunki ryb żyjących w morzu czy jeziorze albo antylop z Afryki, ptaków z Amazonii czy wszelkich waleni świata. Inną opcją są tablice pokazujące nasze lokalne walory przyrodnicze, np. zwierzęta bałtyckie albo wręcz przeciwnie – mapy nieba i wiele innych. Świetnie sprawdzą się również mapy – polski lub świata.

 

  • Modele anatomiczne, modele do sklejania oraz pluszaki (np. biopluszaki) – u starszych dzieci sprawdzić się mogą modele do składania, np. narządów anatomicznych czy zwierząt. Jest to zarówno zabawa, jak i nauka. Modele pojazdów do sklejania nauczą dzieci cierpliwości oraz wytrwałości, pokażą również z jakich elementów są one zbudowane. Dla młodszych dzieci świetnym rozwiązaniem mogą być pluszaki-mikroby. Wśród setek maskotek staną się wyjątkowym prezentem.

 

  • Edukacyjne gry planszowe oraz komputerowe – święta to idealny czas na zintegrowanie rodziny przy wspólnych grach i zabawach. Dzieci w trakcie grania w gry planszowe kształtują ważne zdolności i umiejętności matematyczne, językowe oraz spostrzegawczość, giętkość i płynność myślenia. Gier komputerowych w życiu naszych dzieci nie unikamy, ale mamy wpływ na to w co będą grać. Niech czas spędzony przed komputerem, będzie czasem nauki oraz zdobywania cennych umiejętności. Dobrym przykładem mogą być również interaktywne encyklopedie.

 

  • Klocki (lego, drewniane, konstrukcyjne, magnetyczne, kartonowe, piankowe) – są absolutną podstawą dziecięcych zabaw. Nadają się dla dziecka praktycznie w każdym wieku, ponieważ zestawy zaczynają się od kilku klocków w dużych rozmiarach, a w niektórych można się doliczyć nawet i tysiąca sztuk. Ich zaletą jest również szeroka tematyka (warsztat samochodowy, Zoo, domek dla lalek, itd.).

 

  • Zestawy mały chemik/ mały fizyk/ mały elektryk – wspaniałe zestawy do eksperymentowania oraz doświadczania. Jest to prezent rozwijający wyobraźnię, logiczne myślenie i wiedzę o świecie oraz doskonała pomoc dydaktyczna będąca uzupełnieniem tradycyjnych lekcji w szkole. Nic tak nie dostarcza wiedzy o świecie jak samodzielne jej zdobywanie. Taki prezent będzie świetną zabawą i nauką dla całej rodziny.

 

  • Wycieczka do obiektu edukacyjnego – święta mogą być dobrą okazją do pokazania dziecku czegoś ciekawego poza domem. Często mieszkamy w jakimś mieście, nie znając jego muzeów, zabytków czy okolicznych parków narodowych lub rezerwatów. A może jedziesz na święta do rodziny daleko od swojego miasta? Z całą pewnością znajdziesz tam wiele ciekawych do zobaczenia miejsc.

 

 

Opracowała: Agnieszka Babilon

 

Bibliografia:

  • http://www.totylkoteoria.pl/2017/11/edukacyjne-prezenty-dla-dzieci-swieta.html
  • http://dziecisawazne.pl/jak-kupic-prezenty-swiateczne-i-nie-zwariowac-cz-1-klocki/
  • http://dziecisawazne.pl/jak-kupic-prezenty-swiateczne-i-nie-zwariowac-cz-3-gender/
  • http://dziecisawazne.pl/jak-kupic-prezenty-swiateczne-i-nie-zwariowac-cz-4-gry-planszowe/
  • http://dziecisawazne.pl/jak-kupic-prezenty-swiateczne-i-nie-zwariowac-cz-5-prezenty-do-50-zl/
  • http://dziecisawazne.pl/jak-wybrac-idealny-prezent-na-swieta/

 

Dzieci o edukacji domowej


Serdecznie zachęcamy do przeczytania odpowiedzi dwóch braci uczących się w trybie nauczania domowego – Ignacego (VI klasa) i Wojtka (IV klasa). Zapytaliśmy chłopców o ich doświadczenia oraz przemyślenia dotyczące edukacji domowej. zachęcamy również do odwiedzenia prowadzonej przez chłopców grupy faceookowej “Dzieci z ED”, w której dzielą się swoimi inspiracjami i pasjami – https://www.facebook.com/groups/111118979597532/

 

IGNACY (kl. VI):

Nazywam  się  Ignacy, mam 12 lat i uczę w domu od około trzech lat. Gdy chodziłem do szkoły w pierwszych latach mojej edukacji, nauczyciele chwalili mnie za aktywność i pomysłowość. Niestety później ganili mnie za charakter i że nie daję odpowiedzieć kolegom. Na dodatek pewnego razu nauczycielka wzięła mnie „na stronę” i powiedziała, że koledzy uważają, że jestem „dziwny” i muszę się zmienić. Wtedy tak nie myślałem, ale czy to ja muszę zmieniać swoje zachowanie tylko dlatego, że ktoś coś sobie o mnie pomyślał? Koledzy jednego dnia mnie lubili bardziej, innego mniej.

W pewnym momencie spytałem mamę czy nie moglibyśmy się uczyć tak jak nasza kuzynka – w domu. To była bardzo dobra decyzja. Edukacja domowa daje mi wiele dobrego.

Dobrym przykładem różnicy pomiędzy szkołą a ED jest sprawdzanie wiedzy. W szkole, jeśli coś nie pójdzie najlepiej, to dostaniesz tylko złą ocenę, która mówi tylko: „Jesteś do bani”. W edukacji domowej, jeśli coś nie wychodzi, to temat będzie się zgłębiło tak długo, aż się go nauczymy.

Mój dzień zwykle wygląda podobnie – wstaję około 8.00, jem śniadanie, myję zęby, ubieram się i siadam do nauki. Co prawda nie zawsze chętnie, ale siadam do nauki.

Polskiego uczę się z Mamą. Zadania z matematyki, historii, przyrody i angielskiego ustalamy zwykle z Tatą na cały dzień, kiedy zostaję  sam w domu.

Chociaż niektórym może się wydawać, że nie mamy kontaktu z rówieśnikami, nie jest to do końca prawda, ponieważ chodzę na liczne zajęcia dodatkowe takie jak: szkoła muzyczna (polecam!), szkoła musicalowa (też polecam!) czy też zajęcia na Uniwersytecie Dzieci (również!).

Do nauki korzystam z podręczników, ale nie tylko. Do ćwiczenia matematyki i programowania używam strony khan academy, do przyrody i historii epodręczniki, a do ćwiczeń kształcenia słuchu dur moll. Często oglądam filmy historyczne lub przyrodnicze.

Chciałbym również powiedzieć, że w związku z tym, że w edukacji domowej  nie ma czegoś takiego jak „zadania domowe”, mamy więcej czasu na rozwijanie swoich zainteresowań.

Gdyby ktoś mnie dzisiaj zapytał: Czy chciałbyś wrócić do szkoły? Odpowiedziałbym: Jak myślisz, czy ktoś kto z piekła poszedł do raju, chciał wrócić na dół?

A każdej osobie, która zastanawia się nad rozpoczęciem nauki w domu powiem: Jeżeli nie jesteś przywiązany do dostawania ocen, potrzebujesz więcej czasu dla siebie, bo zadania domowe zajmują ci za dużo czasu, szkoda ci kieszonkowego na niesmaczne obiady w szkole i potrzebujesz więcej czasu na naukę, to ED jest dobrym wyborem!

Ignacy Krzywicki

 

WOJTEK (kl. IV):

Zastanawiasz się nad rozpoczęciem edukacji domowej? Jeśli tak, przedstawię Ci kilka argumentów za i przeciw.

Ucząc się w trybie edukacji domowej masz więcej czasu na myślenie, możesz zbierać informacje z różnych źródeł (nie tylko z podręcznika), możesz też więcej  czasu przeznaczać na rozwijanie zainteresowań np.: sport lub gra na instrumentach.

Teraz pokażę Ci krótką listę wad i zalet edukacji domowej, w której znajdują się te, które już wymieniliśmy jak i inne:

 

Zalety ED:

  1. Więcej czasu (zarówno na naukę jak i na rozwijanie zainteresowań).
  2. Poszerzone źródła informacji.
  3. Możliwość wyboru posiłków.
  4. Tata/mama nie tracą czasu na dowożenie Cię do szkoły.
  5. Nigdy się nie spóźnisz 🙂

Wady  ED:

  1. Musisz pracować sam/sama.
  2. Masz więcej obowiązków domowych.
  3. Nie ma W-F-u (jeżeli ktoś uważa, to za wadę).

 

Mam nadzieję, że już podjąłeś decyzję. Wybór należy do Ciebie.

Wymieniając wady edukacji domowej, do głowy wpadł mi dziwny pomysł, żeby napisać: „Wszystko co robisz w ED, to zadania domowe”, ale to przecież oczywiste.

 

Wojciech Krzywicki

Bardzo dziękujemy chłopcom za udzielenie odpowiedzi! 🙂

Zabawka doskonała? To ta zrobiona z kartonu!


Dzieciom do dobrej zabawy nie potrzeba drogich i wyszukanych zabawek. Dziecięcej wyobraźni wystarczy patyk, kamień albo… karton. Zwykłe pudełko po butach, karton po lodówce, rolka po papierze toaletowym. Zazwyczaj szybko trafiają do kosza na śmieci, jeśli jednak dać im szansę na drugie życie, potrafią zamienić się w skrzydła samolotu, skrzynię skarbów, tajną bazę – słowem: dużo dobrej, kreatywnej zabawy dla małych i dużych.

Karton to materiał niezwykle wszechstronny, a do tego tani i łatwo dostępny. Dając dziecku takie nieoczywiste narzędzia (pudełka różnej wielkości, rolki po papierze), pobudzamy jego kreatywność i wyobraźnię. Uczymy, jak coś z pozoru bezwartościowego może zmienić się w użyteczny przedmiot. Kolejną zaletą zabawek z kartonu jest to, że są nietrwałe. Dzieci mogą się swobodnie bawić, a rodzice nie denerwują się, że bardzo droga zabawka została zepsuta. Po jakimś czasie kartonowe cuda wędrują na śmietnik, dzięki czemu nie zajmują przestrzeni w mieszkaniu, jednocześnie tworząc miejsce dla nowych wynalazków. Dzięki krótkotrwałości kartonu dzieci mogą postawić na kreatywność i proces twórczy. Zabawki wpisują się w nastrój danej chwili. Tworzenie zabawek z kartonu świetnie wspiera rozwój motoryki (małej lub dużej, w zależności od rodzaju przedmiotu), rozwija widzenie przestrzenne, uczy planowania i współpracy, rozwija kreatywność i pomysłowość. Z kartonu można zrobić właściwie wszystko, ograniczać może tylko nasza własna fantazja.

Podpowiadamy Państwu kilka pomysłów na to jak zachwycić dziecko kartonem:

  1. Sprzęty domowe – dzieci uwielbiają naśladować dorosłych, a miniaturowe wersje dorosłych sprzętów od zawsze je zachwycały. Z kartonu możemy wykonać telewizor, pralkę, piekarnik, a nawet całą kuchnię.
  2. Domek – dla naszych pociech lub ich podopiecznych – zwierząt, pluszaków czy lalek. Możemy go stworzyć w wersji kreatywnej z meblami oraz firankami lub najprostszej – czyli z rozciętym wejściem i oknem. Wszystko zależy od wielkości kartonu oraz naszej i dzieci pomysłowości.
  3. Labirynt – do tego potrzebujemy większej ilości pudełek oraz sporo wolnego miejsca – najlepiej sprawdzi się w ogrodzie. Labirynt będzie świetnym urozmaiceniem dziecięcych przyjęć. Jest bardzo szybki do zmontowania oraz rozmontowania. A dzieciom oprócz samego czołgania się, dużo radości sprawi ozdabianie go.
  4. Tajemnicze pudełko – dzieci uwielbiają zgadywanki. Ta prosta do wykonania zabawka doskonale rozwija sensorykę naszej pociechy. W pudełku ukryte są przedmioty o różnych kształtach i fakturach. Zadaniem dziecka jest odgadnięcie, jaki przedmiot ukryliśmy. W zależności od przyjętego wariantu gry dziecko może, przez wycięte w pudełku otwory, przedmiot dotykać albo wąchać.
  5. Teatr – kukiełkowy, cieni czy marionetek. Zabawa w teatr świetnie pobudza wyobraźnię, . Może być też doskonałą alternatywą dla telewizji.
  6. Pojazdy – samochód, statek, samolot, a nawet cały pociąg. Wszystko zależy od naszych możliwości i aktualnych zainteresowań dziecka. Przyda nam się większy karton (lub kilka), taśma klejąca lub klej oraz kolorowe pisaki do ozdabiania.
  7. Przebrania z kartonu –nie trzeba wiele, by stworzyć piękne, kolorowe i pomysłowe maski, a nawet całe przebrania. Można również zorganizować podwórkową paradę dziwolągów i wciągnąć w zabawę sąsiadów.
  8. Instrumenty – przygotowanie ich będzie wymagało trochę czasu, wysiłku i cierpliwości, ale na pewno się opłaci. Wspólne muzykowanie to świetny pomysł nie tylko na deszczowy dzień. Gitara z pudełka, zaklinacze deszczu, ksylofon, bębenek i wiele więcej. Dzieci będą zachwycone!
  9. Klocki konstruktywne – propozycja dla nieco bardziej wytrwałych rodziców. Klocki konstruktywne, to dość droga, ale bardzo rozwijająca przyjemność. Można je wykonać samodzielnie według własnego pomysłu, dopasowanego do naszych dzieci. Potrzebujemy jedynie pomysłu, kartonu i odrobiny cierpliwości.
  10. Ludziki i zwierzęta – do ich stworzenia doskonale nadadzą się rolki po papierze i ręczniku papierowym. Przyda nam się również sporo papieru kolorowego, klej, kolorowe pisaki, bibuła i można zabrać się do pracy!
  11. I wiele, wiele więcej! – karton jest materiałem uniwersalnym, z którego można zrobić praktycznie wszystko. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia! 🙂

 

 

Opracowała: Agnieszka Babilon

 

Bibliografia:

  1. http://dziecisawazne.pl/zabawki-z-kartonow/
  2. http://dziecisawazne.pl/zabawy-uzyciem-kartonow/
  3. http://wystarczy-mniej.blogspot.com/2013/02/kartonologia-stosowana.html
  4. http://viralowe.pl/28-pomyslow-na-to-jak-zachwycic-swoje-dzieci-zwyklym-kartonem-na-pewno-czesc-wykorzystacie-niesamowite/
  5. http://www.abcgospodyni.pl/zabawy-dla-dzieci-kartony/

 

10 sposobów na utrwalenie tabliczki mnożenia


Rodzice bardzo często zmagają się z pytaniami: „Jak zachęcić dziecko do nauki matematyki?” oraz „Jak nie zrazić do niej dziecka?”. Odpowiedzi na te pytania wydają się być bardzo proste: do nauki wykorzystujmy przede wszystkim zabawę, ciekawe pomoce dydaktyczne, angażujmy jak najwięcej zmysłów (niech dotykają, patrzą, słuchają), stwarzajmy dziecku jak najwięcej sytuacji do samodzielnego doświadczania. Warto również wskazywać dzieciom przydatność wiedzy matematycznej w życiu codziennym. Pamiętajmy, że nie warto zmuszać pociechy do nauki, stresować, krytykować, porównywać czy poganiać, ponieważ może to spowodować, że zrazi się do matematyki na długie lata.

Jednym z ważniejszych do opanowania zagadnień matematycznych jest tabliczka mnożenia. Jej nauka rozpoczyna się w szkole podstawowej. Nie każde dziecko jest w stanie opanować ją z łatwością. Gdy podstawa programowa nakłada na ucznia obowiązek zrozumienia czegoś, co sprawia dużą trudność, może pojawić się niechęć, brak wiary we własne możliwości. Nic dziwnego, jeśli nauka tabliczki mnożenia ogranicza się do wkuwania na pamięć, jest to strategia krótkofalowa. Podpowiadamy Państwu kilka prostych i ciekawych sposobów na utrwalanie tabliczki mnożenia:

  • Karty Grabowskiego – to zestaw prawie 80. gier edukacyjnych dla dzieci. W rzeczywistości to dwie talie kart, każda po 55 sztuk i dwie książki będące przewodnikami po możliwościach, jakie stwarzają karty. Czarna talia zamiast tradycyjnych figur karcianych, ma zapis mnożenia dwóch liczb. Na kartach czerwonych przedstawione są liczby odpowiadające wynikom mnożenia z kart czarnych. Każda karta dodatkowo posiada również kafelki, pomagające zrozumieć istotę mnożenia – jeśli dziecko nie potrafi podać wyniku danego rachunku, może kafelki po prostu policzyć (przydatne szczególnie w początkowej fazie nauki mnożenia). Każda z zabaw może być indywidualnie dobrana do potrzeb i trudności konkretnego dziecka.

 

  • Zabawa z kartonikami – do jej przeprowadzenia potrzebne będą kolorowe kartoniki. Na jednej stronie zapisujemy działanie, na drugiej – wynik. Gracze dzielą karty między siebie. Na zmianę pokazują przeciwnikowi po jednej karcie z zapisanym działaniem, sami widzą zaś drugą stronę – z wynikiem. Dzięki temu mogą sprawdzać, czy osoba, która musi rozwiązać równanie, robi to prawidłowo. Jeśli odpowiedź przeciwnika jest poprawna, oddaje mu swoją kartę. Wygrywa ten, kto zbierze ich najwięcej.

 

  • Matematyczna Gra Memory – przygotowujemy sztywniejsze kartoniki, połowę z nich wypełniamy działaniami, pozostałą część – wynikami tych działań. Mieszamy wszystkie kartoniki i rozkładamy je zapisaną stroną do dołu. W jednej rundzie odkrywamy dwie karty w poszukiwaniu działania oraz jego wyniku. Za każdą znalezioną parę zdobywa się jeden punkt.

 

  • Zabawa z kostką do gry czyli utrwalanie tabliczki mnożenia do 10. Gra wymaga uczestnictwa paru graczy, kostki do gry oraz kartki do zapisywania wyników. Każdy uczestnik otrzymuje kartkę. W linii pionowej należy napisać liczby od 1 do 10 wraz ze znakiem mnożenia, a na samej górze imię gracza. Pierwszy gracz rzuca kostką. Liczbę, która wypadnie wpisuje się po „1x” na kartce uczestnika, który wykonuje działanie. Następnie kostka przechodzi do następnego gracza i ten robi to samo. Kolejek jest tyle ile liczb od 1 do 10. Wygrywa ta osoba, której zsumowane wyniki mają największą wartość.

 

  • Mnożenie cyfr powyżej 5 – bardzo szybka technika, która w której wykorzystujemy nasze dłonie. Każda z dłoni ma 5 palców. Jeśli chcemy pomnożyć np. 7 x 7, musimy zgiąć po dwa palce u obu rąk, by odliczyć do 7. W ten sposób zgięte palce tworzą dziesiątki – jest ich w sumie 4 (4 zgięte palce, daje 40). Pozostałe (3 u jednej i 3 u drugiej ręki) mnożymy przez siebie. To daje wynik równy 9. 40 i 9 daje 49. To wynik tego równania (7 x 7 = 49).

 

  • Ręce, które pomagają mnożyć przez dziewięć bardzo szybka, prosta i przyjemna metoda na mnożenie przez dziewięć, do której potrzebujemy tylko własnych dłoni. Przykładowo: działanie 6×9 – wyciągamy przed siebie dłonie, zaginamy szósty palec od lewej. Liczba od lewej strony zagiętego palca to dziesiątki – czyli 5. Palce po prawej stronie to jednostki – 4. Czyli: 6×9 to pięć dziesiątek plus cztery jednostki, czyli: 54.

 

  • Mnożenie razy dziewięć – na kartce zapisujemy po kolei całą tabliczkę mnożenia przez 9, od góry do dołu. Następnie zapisujemy wynik – najpierw pisząc od góry do dołu cyfry od 0 do 9, a następnie to samo robiąc w odwrotną stronę.

 

  • Matematyczne historyjki – do nauki tabliczki mnożenia można wykorzystać techniki mnemoniczne. Jeśli razem z dzieckiem nadacie cyfrom konkretny wygląd (np. 2 to kaczka, 8 to bałwan itd.), to w łatwy sposób będzie można je sobie wyobrazić. A stąd już prosta droga do budowania historii, np. cztery drużyny bałwanków grają w piłkę (4 x 2), a przygląda im się zachwycony kaczor (3 = oczy, 2 = kaczor, wynik to 32). Te opowiadania zależą oczywiście od waszej wyobraźni i tego, jaki charakter nadacie wspólnie cyfrom, ale skojarzenia są dobrym sposobem zapamiętywania trudnych, abstrakcyjnych równań matematycznych.

 

  • Rymowanki – miła i praktyczna forma spędzania czasu, ponieważ można je powtarzać zawsze i wszędzie. Istnieje wiele gotowych, znanych od lat rymowanek o tabliczce mnożenia. Można z nich korzystać lub ułożyć własne, spersonalizowane – wtedy dziecku będzie łatwiej je zapamiętać.

 

  • Gry z wykorzystaniem tablicy do nauki tabliczki mnożenia 12×12 – Tablica składa się z niewielkich, sześciennych klocków, które z jednej strony mają zapisane działanie np. 7×4, a na „rewersie” wynik: 28. Rzędy mnożenia są w różnych kolorach, przez co znacznie łatwiej utrzymać koncentrację na mnożeniu przez konkretną liczbę, np. 7. Dla dzieci stanowi świetną pomoc podczas odrabiania zadań domowych, ale może również zaangażować wszystkich domowników w granie i jednoczesne utrwalanie tabliczki mnożenia.

 

 

Opracowała: Agnieszka Babilon

 

Bibliografia:

Naucz mnie, tato – czyli aspekt ojcowski w domowej szkole


W edukacji domowej najważniejszym wyzwaniem dla rodziców jest organizacja czasu – rodzinnego, zawodowego i prywatnego. Taki tryb nauczania wymaga, by przynajmniej jedno z rodziców skupiło się na prowadzeniu nauki dziecka, drugie zaś dbało o zaplecze finansowe rodziny. Wobec tego podziału najczęściej to mama gra pierwsze skrzypce w opiece nad dzieckiem, przejmując pełnoetatowe obowiązki kształcenia i wychowania pociechy, tato zaś koncentruje się na sprawach zawodowo-finansowych. Nie jest to jednak powszechna zasada; coraz częściej bowiem także mamy spełniają się zawodowo, pracując na część etatu lub prowadząc własną działalność z domu, a nawet przejmując na siebie rolę finansowej głowy rodziny. W tym kontekście warto uświadomić sobie, że edukacja domowa nie jest domeną jedynie mam, jak podpowiadałby utarty schemat myślenia; co więcej, rola taty w towarzyszeniu dziecku poznającemu świat jest z wielu względów kluczowa. Jakie to względy? Dlaczego rola taty jest tak ważna w nauczaniu domowym?

 

Dwa autorytety

Dziecko potrzebuje czasu i uwagi obojga rodziców. Ważnym jest, by od jego najmłodszych lat odpowiadać na tę potrzebę. W procesie poznawania i rozumienia otaczającego świata role zarówno mamy, jak i taty są niezastępowalne, niezależnie od tego, ilu i jakich nauczycieli spotka na swojej drodze. Maluch szuka odpowiedzi na różne pytania, oczekując znalezienia i potwierdzenia ich u obydwojga rodziców. Jeżeli nie otrzyma odpowiedzi lub będą one sprzeczne, pojawi się dysonans. Ważnym jest, by prezentować dziecku spójny obraz świata i wiedzy o nim, uzupełniając się nawzajem. Niemniej istotna jest perspektywa samych rodziców, którzy także potrzebują siebie nawzajem w przekazywaniu dziecku wiedzy. Rodzice również mają swoje mocne i słabsze strony. Przykładowo, dla mamy lepszym materiałem do pracy z dzieckiem mogą okazać się zagadnienia związane z językiem polskim, polską kulturą, czy językami obcymi, dla taty zaś tematy matematyczne czy historyczne. W sukurs przychodzą tutaj indywidualne predyspozycje, zainteresowania i pasje rodziców, a także ich wykształcenie czy wykonywany zawód. Jeżeli tato jest humanistą, a mama specjalizuje się w zagadnieniach informatycznych, dobrze, gdy ten podział znajdzie również odzwierciedlenie w pracy z dzieckiem. Pozwoli to z pewnością usprawnić wspólną naukę, nie będzie wymagało dużych nakładów czasowych do przygotowania zaplecza informacji na nowy tydzień pracy i uczyni nawet trudniejsze zagadnienia o wiele ciekawszymi i mniej męczącymi zarówno dla rodziców, jak i dzieci.

 

Odciążenie mamy

Tryb edukacji domowej wymaga nakładów czasu i energii, potrzebnych nie tylko do formalnej realizacji określonego materiału lekcyjnego, ale przede wszystkim do zorganizowania go w sposób przystępny dla dziecka, angażujący i pobudzający wyobraźnię. Odkrywanie zdolności i mocnych stron ucznia, praca nad tym, co przychodzi mu z większą i mniejszą trudnością, rozplanowanie programu nauki i jej stosunku do czasu wolnego, również wymagają mnóstwa uwagi opiekunów. Całościowe przejęcie takiej roli przez mamę w pewnym momencie z pewnością poskutkuje zmęczeniem, spadkiem sił, kreatywności i dobrej energii, co wpłynie na jakość pracy z dzieckiem i jego motywację. Tutaj ważną rolę odegrać powinien tata, przejmując część obowiązków związanych z nauką, ale i czasem wolnym – czasem rozrywki i zabawy. Rola taty rozpoczyna się już w momencie pojawienia się pomysłu rozpoczęcia nauki w trybie domowym, po dopracowane jej praktykowanie. Wspólne opracowanie planu działania, rozkładu obowiązków, określenie możliwości czasowych rodziców, priorytetów wychowawczych i zawodowych, wybór i wdrożenie odpowiednich metod pracy z dzieckiem – to tylko kilka wyznaczników, które należy wspólnie przemyśleć i dopracować, by umożliwić sprawne funkcjonowanie przyszłej domowej szkole i jej uczestnikom.

 

Świeżość i spontaniczność

Często to mama jest ostoją spokoju, powagi i zasadniczości, tato zaś od czasu do czasu przełamuje pewne zasady… dla zasady. Dwuosobowy mecz w błocie i deszczu, zamówiona do łóżka pizza zamiast kolacji, spontaniczny wypad na rower bez odrobionego zadania, szaleństwa na śniegu bez szalika i czapki czy popołudnie wolne od regulaminu nieobecnej z powodu wyjazdu mamy – przykłady brzmią zapewne znajomo. Taki stan rzeczy bynajmniej nie wynika z ojcowskiego niedbalstwa czy bezmyślności, po prostu tatowie mają zwykle nieco grubszą, nazwijmy to, mentalną skórę i więcej dystansu do pociech, niż zatroskane mamy. W edukacji domowej to zjawisko okazać się może niezwykle przydatne. To tato będzie tu osobą, która spojrzy z dystansem, zarówno na sposób pracy z dzieckiem, jak i przerabiane zagadnienia, podejmie pominięte tematy zajęć, powtórzy dotychczas przyswojoną wiedzę w – może nieco bardziej – zabawowy sposób. W swoim wolnym czasie może zatroszczyć się także o wolny czas dziecka – czytając, oglądając dobry film, odpowiadając na pytania, których dzieciom nigdy nie brakuje czy samemu inicjując rozmowy dotyczące przyswajanego materiału. Spacer „na barana”, taniec z córką, trochę boksu z synem to dobre sposoby na jednoczesne odreagowanie dnia w pracy i budowanie więzi z dzieckiem. Pytania: Czego się dziś nauczyliśmy? Co było najciekawsze? Co najnudniejsze? mogą być dobrą okazją do powtórki materiału, ale także pochwały ucznia za pracowitość i uważność. Dziecko z pewnością poczuje się docenione, co zmotywuje je do dalszej pracy.

Argumentów można przytoczyć znacznie więcej, mianownik wciąż pozostanie taki sam: w edukacji domowej nie może zabraknąć taty. Jego rola, obok matczynej, jest niezwykle istotna zarówno w procesie przygotowania i wdrożenia trybu edukacji domowej, jak i później, w towarzyszeniu dziecku i mamie w aspektach wychowawczych i edukacyjnych. Potrzeba uwagi, zainteresowania, maksymalnego oddania dziecku, rozłożona na możliwości obojga rodziców, spotka się z wieloaspektową odpowiedzią, zapewniając komfort i satysfakcję wszystkim uczestnikom domowej szkoły i wzmacniając rodzinne więzi.

 

 

Anna Gadowska

Najlepsze zabawki są ze śmieci!


Zabawki są nieodłącznym elementem dzieciństwa – mają uczyć i bawić. Rodzicom zależy, aby ich pociecha miała jak najlepsze, najnowocześniejsze i najbardziej rozwijające zabawki. Sklepy uginają się od asortymentu, co rodzicom często nie ułatwia zakupu zabawki idealnej. Dziecięce pokoje są przepełnione różnego rodzaju zabawkami, które stosunkowo szybko się psują lub nudzą.

Dla wielu rodzin ekologia jest ważną częścią życia – uczymy oszczędzania wody oraz prądu, dbamy o przyrodę, kupujemy ekologiczne jedzenie, ubrania, zabawki, segregujemy śmieci. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ze śmieci można wyczarować wiele niebanalnych zabawek, które sprawią dużo radości całej rodzinie w trakcie tworzenia, a i rodzicom zaoszczędzi nerwów, że zabawki szybko się popsuły lub znudziły. Podsuwamy kilka propozycji na zabawki ze śmieci.

  1. Pudełka po jajkach – można z nich wykonać zwierzęta, łódki, stojak na kredki, okulary, ludziki, gąsienice czy samochód. Wszystko zależy od naszej kreatywności!
  2. Plastikowe butelki – po wodzie, sokach, mleku czy nawet po płynie do płukania (oczywiście odpowiednio przygotowane do użytku – dokładnie umyte i wyparzone). Z butelek można wyczarować praktycznie wszystko – różnego rodzaju zwierzęta, domki, samoloty, samochody, ludziki, wazony i różne stworki.
  3. Plastikowe zakrętki – jeśli uzbieramy ich odpowiednio dużo można je wykorzystać do układania liter lub cyfr, a gdy przykleimy do nich magnesy zabawa będzie jeszcze ciekawsza. Dzieci mogą segregować zakrętki według kolorów lub układać zakrętkowe obrazy. Wykorzystać możemy je również do stworzenia własnej gry memory z kolorami, literami lub cyframi. Świetnie sprawdzą się do przygotowania ludzików, węża czy łódeczek. Zbieranie nakrętek to przede wszystkim wspaniały sposób na to, aby zachęcić dzieci do pomagania innym oraz dbania o środowisko.
  4. Patyczki po lodach – żeby stworzyć z nich większych rozmiarów konstrukcje, trzeba by zaangażować całą rodzinę. Jednak już z kilku patyczków można wyczarować interesujące drobiazgi, np. płaskie ozdoby, zwierzątka, ludziki, ramki oraz swego rodzaju puzzle, ale również małe budowle, takie jak domki, pudełeczka, mebelki.
  5. Makulatura – czyli stare gazety i ulotki. Z ich pomocą zrobimy papier mâché, a z niego możemy zrobić wszystko, co nam podpowie fantazja, np. maski, kukiełki, figurki. Dla dzieci to niesamowita zabawa – idealna na jesienne wieczory.
  6. Rolki po papierze toaletowym oraz po ręczniku papierowym – są zawsze pod ręką i mają szerokie zastosowanie – zwierzątka, samochodziki, lunety, lornetki, rakiety, stworki, organizery na małe zabawki lub kredki, a z pociętych rolek piękne dekoracje. Wyobraźnia i kreatywność nie mają tu granic!

To tylko kilka przykładów. Do tworzenia kreatywnych i niesamowitych zabawek możemy wykorzystać wszystko co znajdziemy w domu. Pomysłowość i twórczość nie znają granic!

 

Opracowała: Agnieszka Babilon

1 2 3 4 5